Nowy minister sportu to nowa szansa dla zapasów?

Nastąpiły ważne zmiany w rządzie Donalda Tuska. Wszystkie oczy ludzi związanych ze sportem były zwrócone na osobę Andrzeja Biernata. Czy nowy minister wpłynie na rozwój polskiego sportu?

Mimo, iż opozycyjni politycy bagatelizują tę zmianę wierzę, że minister Biernat wniesie nową jakość. Zanim został politykiem prowadził lekcje WF-u w Konstantynowie Łódzkim co pozwala sądzić, że zna się na pracy z dziećmi. Jak już wielokrotnie podkreślałem jest to niezwykle ważne w kontekście poprawy wyników polskich sportowców. Wierzę, że należy inwestować w młodzież i stawiać na początkujących zawodników, bo to oni w przyszłości będą reprezentowali nasz kraj.


Kolejno minister Biernat pracował w Centrum Sportu Rekreacji, gdzie mógł się przekonać jak wygląda zarządzanie dużym podmiotem sportowym. Dodatkowo był wiceprzewodniczącym sejmowej Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki co oznacza, że zajmował się tematyką sportową na najwyższych szczeblach. Sądzę, że Pan Biernat ma większą wiedzę na temat sportu niż jego poprzedniczka. Nie chodzi tylko o doświadczenie zawodowe, wiem, że nowy minister po prostu się tym interesuje.

Osobiście nie znam dobrze ministra Biernata, ale wydaje mi się być odpowiednim człowiekiem na to stanowisko. Osoby z otoczenia nowego ministra mówią, że jest „otwarty, pracowity i sympatyczny”. Cieszę się, że dostał szansę od premiera Tuska. Liczę na to, że na tej zmianie skorzystają moje ukochane zapasy. Wierzę, że Ministerstwo Sportu i Turystyki zainwestuje w tę dyscyplinę i uda się uzyskać środki na realizację proponowanego przeze mnie projektu „Zapasy w każdej szkole”. Mam nadzieje, że inicjatywa ta zostanie doceniona przez ministerstwo. Panie ministrze, liczymy na Pana!
Trwa ładowanie komentarzy...